Autorytety dziecka
Jest to jedna z ważniejszych rzeczy w życiu każdego małego i dużego człowieka… Autorytet. często są nimi rodzice, często sławni ludzie czy naukowcy. Bywa różnie, w życiu malucha zmieniają się one z wiekiem, a także adekwatnie do poznawanych rzeczy, zjawisk, ludzi. Początkowo autorytetem podświadomie są rodzice. Wszyscy wiemy jak zachowuje się dziesięcio czy jedenastoletni maluch. Wszystko co powie mama czy tata jest często nie do podważenia. Niestety w późniejszym czasie jak choćby okres dojrzewania autorytety się zmieniają i to bardzo drastycznie. Często stają się nimi bogaci rówieśnicy lub koledzy, którzy nie boją się postawić wszystkim dokoła. Niestety często autorytety naszej pociechy są kompletnie niefortunnie wybrane co powoduje fatalne skutki. Przede wszystkim maluch zaczyna się upodabniać do wielu z nich, co w przypadku gdy trafia na negatywne postacie wcale nie jest dobre. Często właśnie przez to nasze pociechy wpadają w złe towarzystwo. Zaczynają się problemy z nimi w szkole czy nawet w domu. Wszechobecny jest bunt przeciwko wszystkiemu. Nie zawsze możemy tłumaczyć to okresem dojrzewania, często jest to po prostu zły wpływ otoczenia. Wtedy szczególnie trzeba uważać na dziecko, rozmawiać tłumaczyć i pokazywać co rzeczywiście liczy się w życiu. W innym przypadku, kiedy rodzice są zabiegani i nie mają czasu nawet zauważyć, że coś niedobrego dzieje się z ich potomkiem, kończy on niekiedy na izbach wytrzeźwień lub nierzadko dużo gorzej. Nie chcemy jednak do tego dopuścić toteż musimy się starać by syn czy córka umieli odnaleźć dobre i słuszne wzorce, które będą motywowały je do działania. Dobrze jest pokazywać dziecku nowe drogi spędzania czasu. Często złe autorytety biorą się ze zwyczajnej nudy. Warto jest ukazać pociesze różnorodne dziedziny, które mogą stać się jej zainteresowaniami. Warto zabierać dziecko na mecze, zapisać na jakiś sport czy oglądać ciekawe programy. Często wystarczy rodzinny wypad do kina, by maluch zakochał się w nim bez pamięci. Ważne by miał czym się zająć i by sam chciał dalej się rozwijać. Nie zniechęcaj się jeśli nie polubił koszykówki, na którą go zapisałeś, daj mu szukać dalej, swojej własnej drogi.