W dzisiejszych czasach możemy zaobserwować zasadniczą zmianę w stosunku społeczeństwa do opieki nad niemowlętami i dziećmi. Dzisiaj rozumiemy, że w okresie niemowlęctwa i dzieciństwa tworzą się podstawy zdrowia psychicznego i całego systemu emocjonalności, a w konsekwencji dojrzałości człowieka dorosłego, który potrafi utożsamiać się ze społeczeństwem, nie zatracając jednocześnie poczucia ważności własnej osoby. Ogromny rozwój w dziedzinie pediatrii w pierwszej połowie poprzedniego stulecia dotyczył przede wszystkim fizycznego rozwoju dziecka. Dzięki temu zrodziła się myśl, że jeśli można zapobiec chorobom fizycznym lub je wyleczyć, to rozwój psychiczny dziecka można zostawić własnemu biegowi. Pediatria nadal potrzebuje wzniesienia się ponad tę elementarną zasadę i będzie musiała znaleźć sposób, by to uczynić, nie tracąc również zainteresowania opieką nad zdrowiem fizycznym. Niestety wielu pielęgniarkom i pediatrom brakuje nadal prawdziwego  zrozumienia przyczyn , jakie kryją się za potrzebą stałego związku dziecka z matką i ojcem. Ważnym krokiem naprzód byłoby uświadomienie sobie faktu, że moglibyśmy zapobiec wielu zaburzeniom psychicznym, gdybyśmy unikali niepotrzebnego rozdzielenia dziecka i rodziców. Lekarze wiedzą dużo o fizycznym aspekcie ciąży i porodu, i o zdrowiu fizycznym niemowlęcia w pierwszych miesiącach życia. Wielu z nich nie zdaje sobie nadal sprawy jak ważne są pierwsze kontakty dziecka z matką podczas karmienia czy jej obecności podczas zasypiania noworodka. Są to bowiem niezwykle delikatne kwestie, które wybiegają poza przepisy i nakazy. Generalizując dużo kłopotów  wynika z ingerencji specjalistów innych dziedzin właśnie w chwili, kiedy matka poznaje swoje dziecko w pierwszych chwilach po urodzeniu. Powinniśmy zrozumieć, że wykształcony pracownik w tej dziedzinie jak lekarz, położna, przedszkolanka i tym podobni, mogą być dobrymi specjalistami, aczkolwiek okazać się mogą niedojrzałymi osobowościami w porównaniu z rodzicem, którego opinia na dany temat może być bardziej trafna.